

Dzisiejsza porada nie będzie dotyczyć gry czy innej aktywności, będzie raczej podpowiedzią świetnego tematu do rozmów z naszymi maluchami. Aczkolwiek przynosi ona wiele radości.
Dzieci uwielbiają poznawać świat i dowiadywać się czegoś nowego o sobie - wszystko jest ciekawe i ekscytujące. Kiedy Twoje maluchy osiągną pewien wiek - sądzę że jest to cztery lub pięć lat, zaczną rozumieć pewną koncepcję. Koncepcję starych czasów - gdzie wiele z rzeczy które używamy na codzień po prostu nie istniało. Wiele rzeczy do których maluchy przywykły wiele lat temu po prostu nie było.
Kiedy pierwszy raz powiedziałem o tym moim psotnikom, sądziły że to co najmniej dziwne. "Dawniej nie było samochodów? Albo telewizji? Ani Barneya i dinozaurów?".
Moje maluchy uwielbiają zgadywać co kiedyś było dostępne a co nie istniało. "Czy w dawnych czasach istniały tygrysy tato?"
Uważaj jednak na te rozmowy przy Dziadkach. Gdyż to Tobie, nie Twojemy niewiennemu maluchowi, oberwie się gdy zapyta Babcię "Czy w dawnych czasach była woda?".
Czas kąpieli oraz wanna nie są najlepszym czasem i miejscem na naukę - chyba że mówimy o nauce pływania. Niestety większość książek, kart i laptopów nie zostało stworzonych z myślą o używaniu ich w łazienkach. Lecz znalazłem świetny kreatywny sposób na naukę matematyki bez ryzyka porażenia prądem.
Zaczynam od zaopatrzenia się w niezbędne rekwizyty. Otóż potrzebował będę kubków lub pojemników z podziałką najlepiej litrową. Zapewne znajdziesz coś takiego w swojej kuchni. Dziś znajdą zastosowanie w łazience - zaczynamy zabawę.
Napełniam wannę i zadaję moim maluchom proste pytanie. Odpowiedź na moje pytanie wymaga użycia kubków i napełnienia ich wodą. Pytam: "ile kubków 1/2 litrowych zmieście sie w kubku 1 litrowym?" lub "czy woda z kubka 1/4 litrowego wypełni w całości kubek 1litrowy?".
Kiedy zrozumieją koncepcję pojemników 1/4, 1/2 i 1 litrowych możemy opierać się na tej wiedzy i nadawać poszczególnych kubkom i pojemnikom wartości monetarne. Dla przykładu: udaję że jestem w sklepie i pytam "jeżeli kubek 1/4 litra wody kosztuje 1 zł to ile zapłacę za kubek 1/2 litrowy, albo za 1 litrowy?".
To świetna zabawa, aż w końcu zaczynamy odmierzać szampon, mydło i bąbelki. Zaś na końcu zawsze wychodzi na to iż muszę zapłacić 4zł za kubek bąbelków. No cóż - uwielbiam bąbelki.
Uwaga: zacznij z pojemnikami 1, 1/2 oraz 1/4 litra. Pojemności 1/3 i 2/3 nawet mnie wprawiają w zakłopotanie...
Zasadniczo nie spędzam wiele czasu nad pielęgnacją włosów - ani swoich ani moich psotników. Jest milion innych rzeczy do zrobienia zanim dotrę do włosów. Ale kiedy stoicie w kolejce w markecie, albo do kasy, zabawa w pielęgnację włosów może być świetnym zabójcą czasu. I wcale nie potrzeba abyś nosił/a ze sobą przyrządy i specyfiki do włosów!
Ja robię to tak: formuję palce dłoni w "grzebień" i pytam maluchów, "kto wymaga czesania?". Psotniki się zgłaszają a ja czeszę ich włosy dłońmi. Mówią że to dziwne i trochę łaskocze.
Następnie proponuję że wysuszę im włosy suszarką (czynność ta zawsze była fascynująca dla maluchów). Wydaję dźwięk który naśladuje odgłosy suszarki i szybko poruszam rękoma po ich włosach.
Teraz czas na stylizację - czyli zwieńczenie dzieła - uformowanie doskonałej fryzury. Trzymam niewidzialne pudełko z żelem do włosów i nakładam go na włosy maluchów. Następnie formuję fryzurę tak jakby naprawdę miały we włosach żel.
Kiedy kończę, fryzury maluchów wyglądają dużo gorzej i są zmierzwione jednak każdy dobrze się bawił a czas oczekiwania minął bardzo szybko.
Najpopularniejsze zabawy
